Kule, chodzik, wózek...
Życie z kulami.

W swojej praktyce zawodowej wiele razy spotykałem się z niewłaściwym użyciem sprzętu ortopedycznego, sam używam na co dzień chodzika, który diametralnie zmienił moje życie. Nie każdy jednak miał tyle szczęścia aby w porę dowiedzieć się o zaletach tych urządzeń, owszem wyglądają odrobinę dziwacznie, ale są niezastąpioną podporą. Nie potrafię już zliczyć ile, jako lekarz pierwszego kontaktu, wypisałem skierowań do ortopedy wywołane tylko i wyłącznie przez używanie nieodpowiedniego sprzętu, zbyt krótkie lub zbyt długie laski, zwłaszcza wśród starszych pań, są zmorą. Wywołane nimi boczne skrzywienia kręgosłupa są w tym wieku nieodwracalne, a powodują ból i ucisk kręgosłupa. Jeśli już zdecydujemy się na używanie laski lub kul, należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem który pomoże nam odpowiednio wyregulować sprzęt i poradzi nam jak się dzięki niemu poruszać. Sprawa jest prostsza jeśli chodzi o inny sprzęt podpierający, chodziki, stabilizują nas już w większej ilości płaszczyzn, nie może tu być mowy o bocznych skrzywieniach kręgosłupa, należy tylko poprawnie wyregulować wysokość urządzenia.

Co zrobić kiedy jest już za późno? Cóż, nie ma nic bardziej tragicznego niż nogi odmawiające stopniowo posłuszeństwa. Musimy wtedy rozpatrzeć kupno wózka inwalidzkiego, wygoda i komfort jest priorytetem w tej sprawie, gdyż wózek będzie musiał zastąpić nam nogi. Podobnie jak przy wyborze każdego sprzętu ortopedycznego należy skonsultować się z lekarzem ortopedą, tylko on potrafi indywidualnie dobrać dla nas idealne urządzenie.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Reklama

Wszystkie informacje zawarte na stronie są fikcyjne. Proszę o niestosowanie się do powyższych rad.